Nic co ludzkie nie jest mi obce
Blog > Komentarze do wpisu
Ojcowskie miesiące: Prolog
Niechże blog będzie blogiem, czyli będzie nieco bardziej osobiście. Chciałem się podzielić z Wami moim ojcowskim doświadczeniem. Na świeżo, bo obserwacji z każdego dnia jest na tony. Mam nadzieję, że będzie to dla was ciekawe, inspirujące, może nawet się dowiecie czegoś nowego. No to zaczynamy

Jak widać w tytule, spodziewajcie się nowych wieści mniej więcej co miesiąc. Pewnie można by i pisać dzień po dniu, ale nie o to chodzi by całe ojcostwo spędzić przed komputerem. Najpierw wprowadzę was w temat, a potem co miesiąc postaram się pokazać, jak z dzieckiem zmienia się ojciec.

Prolog

Do ojcostwa zacząłem się przygotowywać 13 lat temu, kiedy pracując jako dziennikarz sportowy musiałem wybrać jakąś specjalizację na psychologii. Nie wiedząc, że stanie się to moim zawodem – wybrałem wychowawczą, z ciekawości i trochę dla dobra moich dzieci. Jak się stali czytelnicy zorientowali, poszło trochę inaczej i psychologia wychowawcza zamiast zapewnić mi jedynie rozwój i wykształcenie wyższe, stała się moim zawodem.

Drugi etap moich przygotowań był 9 lat temu, kiedy po ukończeniu studiów i zetknięciu się z pracą korporacyjną stwierdziłem, że nie chcę, by moje życie wyglądało tak, że jestem bogatym człowiekiem siedzącym w biurze. Ciąg dalszy kontrolowania wlasnego życia i czasu nastąpił 6 lat temu, kiedy zacząłem pracować jako freelancer*.

Ta droga doprowadziła mnie do tego, że mamy czwartek, godzinę 15, nie będąc na urlopie ojcowskim siedzę w salonie, obok mnie leży Natalia i czasami zerka na mnie, a ja zerkam na nią, głaszcząc po główce pomagam jej usnąć, kiedy momentami się budzi. Mam czas dla niej i dla jej mamy. Nie mamy samochodu. Nie mamy własnego mieszkania. Nie mamy na takie rzeczy pieniędzy. Mamy w zamian relację.

Dochodzimy tutaj do bardzo częstej dyskusji o tym, jak być świetnym ojcem lub matką kiedy nie widzi się swojego dziecka. Ja uważam, że się nie da. Można oczywiście to w jakiś sposób wspierać i robię to z różnymi rodzicami w mojej pracy. Niemniej obecności zamienić się nie da i gdybym spędzał każdego dnia 10 godzin poza domem – to moim zdaniem budowanie bliskiej relacji z córką byłoby niemożliwe. Wtedy przychodzi czas na rozejrzenie się. Czy mogę zrezygnować z pieniędzy i dogodności dla tej relacji? Czy jednak już dochodzę do poziomu, że muszę, bo inaczej nie mam na jedzenie i dach nad głową?

Wybrałem drogę bliskości, relacji, rodziny. Czasem jako mężczyzna cholernie (tak, cholernie) mnie boli to, że pewnych rzeczy swojej rodzinie nie mogę zapewnić. Wakacji czy superszkoły dla Córowatej (drugiej córce mojej partnerki), lekcji tangowych (to nasza pasja), chodzenia na superlody do Baśniowej czy Limoni czy nie wiem czego jeszcze. Wtedy przychodzi jednak czas rozmowy i zagłębienia się w tym, co mamy w zamian, a mamy właśnie siebie. Mamy czas, na te rozmowy, spojrzenia, przygody. Warte miliony, choć opłacone „jedynie” nie zarobionymi tysiącami. Teraz zaś mamy czas ze wspólnego cieszenia się rosnącą Natalią. Podzielę się tym z Wami z przyjemnością

 

Psychoblog Jarka Żylińskiego na Facebooku

 

*To akurat niestety częściowo decyzja ekonomiczna. Niestety, ponieważ psycholog wychowawczy na etacie (poradnia, szkoła itp.) nie jest w stanie utrzymać całej rodziny, a bardzo mi zależało, żeby mama moich dzieci mogła wybierać czy chce zostać z dziećmi na lata czy nie, a nie była zmuszana do pracy po 5 miesiącach macierzyńskiego.



czwartek, 03 sierpnia 2017, jarekzylinski

Polecane wpisy

  • Ojcowskie „miesiące” - trzeci, czwarty i piąty

    Coś z tych miesięcy wyszedł kwartał zdecentralizowany. Wiem, że czytaliście, bo sporo osób opowiadało, więc kontynuuję naszą historię. Historię, gdzie ojciec za

  • Ojcowskie miesiące – drugi

    Pierwszy miesiąc dziecka jest chyba najbardziej urodzajny w zmiany. Nie na darmo czasem wyodrębniany jako etap życia jest okres noworodkowy – pierwsze czt

  • Ojcowskie miesiące – Pierwszy

    Czasem człowiekowi wygadanemu słów brakuje, by w krótkim wstępie opisać coś tak skomplikowanego i nieuchwytnego jak pierwszy miesiąc ojcostwa. Dlatego wstęp moż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: