Nic co ludzkie nie jest mi obce
Blog > Komentarze do wpisu
Oswajanie relacji (cz.2) - Rodzic - dziecko
W poprzedniej części pisałem, jak problematyczne mogą być przyzwyczajenia, o które tak łatwo w relacjach. Często zamykają one jedną ze stron na zmianę zachodzącą w drugiej osobie. W przypadku relacji rodzic-dziecko zmiany charakteru czy potrzeb jednej ze stron zachodzą wyjątkowo często.

Rozwój dziecka jest czymś pięknym i większość rodziców jeśli tylko chce radzi sobie z wychowaniem może nie tyle bezproblemowo (to po prostu niemożliwe!) co dobrze. Większość rodziców cieszy się rozwojem swojego dziecka...do czasu. Mniej radośnie przyjmowane jest dorastanie, kiedy często zdarza się że nastolatki zamykają przed rodzicami szlaban na drodze do swoich spraw.

<> Kiedy pytam młodzieży, dlaczego nie rozmawia z rodzicami, odpowiedzi generalnie powtarzają się: "Bo nie rozumieją, bo chcą zabraniać, bo uważają mnie za dziecko". Zwłaszcza dwa ostatnie zdania są prawdziwe, a to pierwsze jest jedynie ich konsekwencją. Jednak kiedy rodzice orientują się, że czas zacząć rozmawiać ze swoim dzieckiem jak osobą niemalże dorosłą, jest już za późno. Młodzież też przyzwyczaja się do tego jacy są rodzice więc często bezwzględnie nie daje im szans na zmianę. 

<>  Młodsze dzieci uczą się od rodziców podstawowych umiejętności, a ponadto tworzą sobie pod ich wpływem pierwszą hierarchię wartości. Dziecko potrzebuje wówczas rodzica, który jest dyrektywny i jasno pokazuje co jest czarne, a co białe. Co należy robić, a co nie. W pewnym momencie następuje jednak zmiana, po której już nie dziecko, ale młodzieniec sam chce znajdować najlepszą drogę dla siebie. Wbrew pozorom bardzo chętnie wyciągnie też rękę po pomoc, ale tylko pod warunkiem, że będzie wiedział, że tę pomoc otrzyma w wybrany przez niego sposób i oceniając zdolność rodziców do pomocy będzie bardzo rygorystyczny.

<> Tutaj pojawia się cała trudność, która może zaważyć o relacjach rodzic-nastolatek. Z jednej strony dziecko uczy się, że rodzic jest kimś dyrektywnym, a co za tym idzie nie nadającym się do dyskusji. Z drugiej strony rodzic musi taki być, bo tego przecież oczekuje od niego dziecko w wieku wczesnoszkolnym. Cały klucz polega na stopniowym wprowadzaniu dziecku w klimat rozmowy partnerskiej z rodzicem. Ważne też, żeby w tą rozmowę wprowadzić nie tylko dziecko ale i ... samego siebie.   <>

<> Umiejętność ta wymaga dużej wrażliwości na dziecko. Jeszcze zanim zacznie dorastać, zadaje ono mnóstwo pytań. To w jaki sposób rodzic będzie na nie odpowiadał, zaważy na tym, czy będzie on dalej zapraszany do świata dorastającej już osoby. Nastolatek wymaga więc od rodzica otwartości, kompetencji i - co najtrudniejsze - partnerstwa. Jeśli poczuje, że może powiedzieć wszystko i nie spotka się z karą albo kazaniem, wówczas odczuje, że faktycznie może rozmawiać z rodzicem o wszystkim i zawsze. Przy czym jeszcze raz warto podkreślić, że musi się to zacząć nie wtedy kiedy dziecko ma 16-17 lat i drzwi przed rodzicami są szczelnie zamknięte, ale przynajmniej 4-5 lat wcześniej. 

<>Kiedy pytam się młodzieży, czy wiedzą, że rodzice ich kochają, nie potrafią zaprzeczyć. Jednak mimo to zostawiają drzwi szczelnie zamknięte, bo po prostu nie wierzą, że ich rodzice mogą stać się partnerami. Rodzice w takim przypadku mogą sobie zadać pytanie, czy wolą zrezygnować z bardzo zdecydowanego reagowania na niepokojące sygnały ze strony dziecka, czy też może wcale tych sygnałów nie otrzymywać.

czwartek, 11 grudnia 2008, jarekzylinski

Polecane wpisy

  • Ojcowskie „miesiące” - trzeci, czwarty i piąty

    Coś z tych miesięcy wyszedł kwartał zdecentralizowany. Wiem, że czytaliście, bo sporo osób opowiadało, więc kontynuuję naszą historię. Historię, gdzie ojciec za

  • Ojcowskie miesiące – drugi

    Pierwszy miesiąc dziecka jest chyba najbardziej urodzajny w zmiany. Nie na darmo czasem wyodrębniany jako etap życia jest okres noworodkowy – pierwsze czt

  • Ojcowskie miesiące – Pierwszy

    Czasem człowiekowi wygadanemu słów brakuje, by w krótkim wstępie opisać coś tak skomplikowanego i nieuchwytnego jak pierwszy miesiąc ojcostwa. Dlatego wstęp moż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: